czwartek, 9 marca 2017

THE BODY SHOP | MASKA OCZYSZCZAJĄCA Z HIMALAJSKIM WĘGLEM


Witajcie. :)
Dzisiaj post o maseczce, na którą ostrzyłam sobie ząbki przez dosyć długi okres czasu. Zachwalana w  świecie kosmetycznym wzbudziła również moją ciekawość, tak więc przy okazji promocji 40% w The Body Shop nabyłam ją czym prędzej drogą kupna.



Uwielbiam testowanie maseczek, ale muszę przyznać, że najbardziej sobie cenię maski oczyszczające ze względu na potrzeby mojej cery. Po tego typu maskach efekt na mojej skórze jest po prostu widoczny, w przeciwieństwie do masek np.  nawilżających. ;)
Kosmetyk, o którym dzisiaj mowa to Maska Oczyszczająca z Himalajskim Węglem
Jest dedykowana skórze, która potrzebuje pozbyć się zanieczyszczeń i toksyn i pomaga odkryć jej nowy, zdrowy wygląd i młodzieńczy blask. Inspirowana jest ajurwedyjską tradycją i zawiera silnie działające składniki:
  • Bambusowy węgiel pochodzący z Himalajów, który usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum ze skóry.
  • Japońska, zielona herbata, która jest bogata w antyoksydanty i kazeinę. Skutecznie złuszcza skórę.
  • Organiczny olejek z drzewa herbacianego z Kenii, który utrzymuje skórę czystą.
Maska w 100% wegańska, bez parabenów, parafiny, silikonu i olei mineralnych. 
Ma oczyszczać skórę, odblokowywać pory i dawać efekt gładkiej, pełnej blasku skóry. 


Skład:




Maska prezentuje się ekskluzywnie i elegancko. Jest zamknięta w pięknym, szklanym słoiku z etykietą (75 ml), dodatkowo jest zapakowana w kartonik, na którym są wszystkie informacje.



Po odkręceniu wieczka widzimy dodatkowe zabezpieczenie.


Jak już dostaniemy się do maski naszym oczom ukazuje się błotko z zatopionymi w nim jakby... farfoclami ;). Zapach ma herbaciano-miętowy.



Maskę według zaleceń  trzymamy 5-10 min. Podczas trzymania jej na twarzy odczuwa się zimno, zapewne ze względu na zawartość mentolu. Maska zastyga na suche błoto. Ja troszeczkę przetrzymałam i miałam lekko zaczerwienioną skórę. Wniosek - jest mocna i lepiej uważać. ;) Producent ostrzega, że jeśli podczas działania występuje podrażnienie to trzeba maskę stosować rzadziej.



Po zmyciu maseczki skóra jest oczyszczona i zmatowiona, pozostawia ona też długotrwałe uczucie świeżości. Skóra w dotyku jest miękka i gładka, wstępnie więc robi dobre wrażenie. Zapewne stosowanie jej 2-3 razy w tygodniu jak producent zaleca przysłuży się cerze. ;)
Biorąc pod uwagę działanie i ciekawe składniki jest to naprawdę atrakcyjna maska i moim zdaniem godna polecenia.
Testowałyście już jakieś maski z tej serii?





34 komentarze:

  1. Wygląda bardzo atrakcyjnie :) ja robie sama maski z węglem aktywnym, glinką i masłem shea :) post za niedługo na blogu!

    OdpowiedzUsuń
  2. Te " farfocle " wyglądają słabo, ale wygląd nie najważniejszy , najważniejsze działanie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam z tej serii maską z rzeń szeniem i ryżem ♥ Pokochałam od pierwszego użycia ! A na tą poluję ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam tą maseczkę i naprawdę godna polecenia:) Acai też super:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nic tej marki, ale muszę się z nią zapoznać bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam ale jak efekt super to muszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląd ma mało atrakcyjny, ale ważne że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym ją wypróbowała :D
    Ostatnio mam słabość do kosmetyków z węglem

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo twarzowa :D Najważniejsze że działa :) Też lubię te oczczyszające,glinkowe,błotkowe,węglowe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem mega zainteresowana jej działaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama chętnie bym ją przetestowała ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z tej firmy miałam jedynie żel pod oczy, ale był niesamowitym bublem. Lubię jednak maski oczyszczające i byłabym skłonna ją wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o niej, bardzo fajne są takie naturalne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam tej maski ale chętnie bym się na nią skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  15. takie oczyszczanie to ważna rzecz, maseczka super! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kusząca maseczka, chcę ją mieć!

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda troche fuj, ale.. herbaciano miętowy zapach na pewno by mnie do niej przekonał :) Słyszałam sporo dobrych opinii o kosmetykach z The Body Shop ale jeszcze nie miałam okazji ich przetestować :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam, ale kiedyś chętnie sprawdzę ją na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z maskami nie ale kupiłam wczoraj krem z węglem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa maska. Chętnie wypróbowałabym coś z TBS :)

    OdpowiedzUsuń
  21. TBS znam, ale akurat tego produktu nie miałam okazji testowac.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  22. Kusi mnie bardzo, jak tylko pojawiły się te maseczki to od razu miałam chrapkę akurat na tą oczyszczającą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też z masek zaczęłam od oczyszczającej. :)

      Usuń
  23. Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem tej maseczki i po przeczytaniu Twojej recenzji chyba się zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kuszą mnie maseczki TBS, ale tylko na promocji, bo nie są najtańsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. :) Mnie też interesują tylko na promocji. :D

      Usuń
  25. Muszę się koniecznie na niego kiedyś skusić.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam, ale wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy i przydatny wpis !
    Będę zaglądać tu częściej :-)
    Pozdrawiam
    p.s i jak pięknie nałożyłaś maskę, ja nie mam takiego efektu hhee

    OdpowiedzUsuń
  28. Oj kompletnie maseczka nie dla mnie. Nie potrzebuję zbytnio nawilżenia, a już tym bardziej zmatowienie. Wręcz przeciwnie - potrzebuję rozświetlenia i odżywienia. Może jakąś o takim działaniu z The Body Shopu byś poleciła? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozświetlającej z TBS jeszcze nie miałam. Czekam na kolejną promocję ;P i zakupię rozświetlającą maskę z jagodami acai.

      Usuń
  29. Bardzo ciekawy produkt, musze kiedys wyprobowac^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. :) Na pewno zajrzę do Ciebie!