poniedziałek, 8 lipca 2019

NOWOŚCI KOSMETYCZNE


Hej, hej :)
Dzisiaj przychodzę do Was z moimi nowościami w kosmetyczce. :) Niestety, jestem nieco zapóźniona i moje nowości są już odrobinę stare :D (bo z maja), ale cóż... Kosmetyki jak to kosmetyki zawsze zasługują na to, żeby im poświęcić trochę miejsca na stronie, więc biorę się za prezentację i mam nadzieję ogarnąć się z czekającymi na publikację postami wraz z nadejściem wakacji. 


*
The Body Shop i promocje na żele i masła skończyły się ich nabytkiem. ;) Są tu żele pod prysznic Satsuma, Fuji Green Tea, British Rose oraz masła Satsuma i British Rose. Produkty już mi znane i lubiane, więc mam je po raz kolejny.


*
Yves Rocher. Comiesięczna wizyta z ulotką :D zaoowocowała zakupem żelu p/prysznic Pomegranate Pink Berries, a dostałam od YR szampon odżywczy i chłodzący żel do stóp z lawendą.




*
W Rossmanie również była swego czasu akcja promocyjna - 55% na kosmetyki do makijażu i tu wybrałam paletę Eveline Rose. Takie kolory w makijażu lubię. Eyeliner Eveline Precise Brush Liner, który jest chwalony na blogach oraz korektory Loreal Infallible i Maybelline Instant Anti-Age Eraser. Po wstępnych testach z korektorów jestem zadowolona, z palety średnio.



*
Zakupy na stronie Estee Lauder poczyniłam kiedy promocja zeszła się  z wykończeniem mojego ulubionego podkładu Double Wear.






*
Kolejne zakupy to marka Semilac. Jest tu baza pod hybrydy i lakier na który zawsze miałam ochotę Mardi Gras. 




*
Kosmetyki z gazetek. ;)
Bielenda Make-Up Academie luksusowa złota baza tonująca z efektem BB.
Bazę zaczęłam już testować i przyznam, że nie widzę różnicy na twarzy z bazą czy bez. Bez sensu. A jak raz chciałam nałożyć podkład na bazę to zaczął się rolować.



*
Vianek intensywnie regenurąjąca maska do włosów farbowanych, blond i rozjaśnianych. 



*
I kosmetyki, które otrzymałam w prezencie. :) 
Pierwsze to przesyłka od Meet Beauty. Są tu syche szampony Batiste, Mesooboost krem modelujący owal twarzy i pomadka z filtrem UV, Annabelle Minerals rozświetlacz Diamond Glow (rewelacyjny!) i róż Lily Glow, Solverx balsamy do skóry wrażliwej  i atopowej, Tołpa nocny krem antycellulitowy.


*
Dostałam również przesyłkę od Targi Beauty Days. Są tu podkład Dermacol 24 H, 
róż Ingrid, błyszczyk Ingrid oraz kosmetyki do włosów Venita Salon: różowy spray do włosów oraz szampon i korektor do włosów ciemnych.



*
To wszystkie moje kosmetyczne niespodzianki. Jesteście czegoś specjalnie ciekawi?

36 komentarzy:

  1. Kilka nowości znam np. bazę z Bielendy czy balsam z Solverx :) Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne nowosci, ja tez w ostatnich miesiacach poszalalam, a kusi mnie ten zel z lawenda uwielbiam takie kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tak. Latem świetnie się sprawdza. Naprawdę porządnie chłodzi. To mój już kolejny egzemplarz. :)

      Usuń
  3. Na stronie the body shop te masła też są dość mocno przecenione i zastanawiałam się nad zamówieniem. Jestem ciekawa Twojej opinii o korektorze Loreal. Może jakaś recenzja? :) Uwielbiam Mardi Gras. Jest przepiękny. Miałam kiedyś bazę bielendę w perełkach i jakoś szału nie było. Teraz w gazetach jest mnóstwo fajnych dodatków. Teraz w którejś jest rozświetlacz Inglota. Oczywiście ja mieszkam w okolicy za małego miasta, ale ogólnie spoko sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazę perełkową Bielendy też mam i uwielbiam. :) Korektor Loreala jest świetny, bardzo dobrze kryje. Z czasem napiszę o nim więcej. :)

      Usuń
  4. Moje miniaturki Satsuma i British Rose czekają już w łazience na używanie :D Co mnie ciekawi-kosmetyki do ciemnych włosów, maska Vianek i chyba tyle :) Żelik do stóp YR mam ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, maski Vianek samam jestem bardzo ciekawa. :) A kosmetyki do ciemnych włosów przetestujesz sama. ;)

      Usuń
  5. Mam ochotę wypróbować ten podkład Estee Lauder

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi się spodobał zapach żelu Fuji Green Tea The Body Shop i też sobie kupiłam miniaturkę ;-) Ciekawa jestem tej maski z Vianka, daj znać jak się u Ciebie sprawdza!

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba wszystkie kosmetyki które prezentujesz chciałąbym mieć :) MArdi Grass od Semilaca jest przepięknym kolorem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mardi Gras jest przepiękny, mam teraz przerwę od hybryd, ale ten kolor jest jednym z moich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiele fajnych nowości :) Paletkę Rose mam i lubię, choć Burn bardziej przypadła mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam Estee Lauder, The Body Shop i Batiste. Często używam tych kosmetyków. Choć podkład Estee jednak wolę w wersji Light.
    Miłego używania i czekam na Twoje wrażenia i kolejne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego Estee Light jeszcze nie miałam. Jestem strasznie go ciekawa.

      Usuń
    2. Jest delikatniejszy i mniej suchy. Ma bardziej śliską konsystencję i na pewno nie przesusza cery. Jak dla mnie jest super.

      Usuń
  11. Jaki masz odcień EL DW? :) Świetne nowości oczywiście TBS znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ma ciepły odcień? ja neutrale kupowałam do tej pory ale teraz mi kolor nie podszedł :D

      Usuń
    2. Jest żółto-beżowy, jak piasek. Mnie pasuje, bo ja mam żółtawy odcień skóry.

      Usuń
  12. Oj wiele tutaj nowości sama bym przygarnęła. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Te masła z the body shop uwielbiam. Maja piękne zapachy i sa mega wydajne. Aktualnie mam o zapachu mango :D podkład double Wear tez mam i uwielbiam ale stosuje tylko od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mango jeszcze nie miałam, ale pachnie ładnie. :)

      Usuń
  14. Congratulations on such wonderful acquisitions! I really love cosmetics Yves Rocher! <3

    MY NEW POST ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa jestem jak spisze sie ten korektor z Loreala.

    OdpowiedzUsuń
  16. Próbowałaś już różowego spray'u? :)W YR akurat tych prezentów nie odbierałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie chcę mieć różowych włosów. ;) Nie rajcują mnie te kolorowe spraye. ;)

      Usuń
  17. Znam te produkty Yves Rocher:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Seria British Rose z TBS najmniej przypadła mi do gustu, ale ogólnie za różanymi zapachami nie przepadam :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. :) Na pewno zajrzę do Ciebie!

Publikując komentarz wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych poprzez system komentarzy Blogger zgodnie z polityką prywatności.